piątek, 27 lutego 2015

Puławy, Kazimierz Dolny, Lublin.

20 luty 2015. 
Tego dnia miałam jechac do Klaudii. Więc wstałam z uśmiechem na twarzy i poszłam do szkoły. Byłam taka szczęśliwa i miła dla każdego że aż się dziwili. Lekcje minęły mi szybko, po szkole pojechałam do domu, spakowałam resztę rzeczy i pojechałam na przystanek. Miałam miec busa o 14:55 ale nie przyjechał, więc czekałam do 16:05 na następnego. Podróż minęła mi w sumie szybko, jak dojechałam na miejsce czekała już na mnie Klaudia. Szybko poszłyśmy zostawic moją torbę do pracy jej mamy i pojechałyśmy do Kazimierza. Tak spotkałyśmy się z Basią i Anią. Siedziałyśmy w restauracji i czekałyśmy na Dawida, widziałyśmy że już dzisiaj Go nie spotkamy, ale i tak miło spędziłyśmy czas, bo razem.. O 20 coś wracałyśmy do domu, ja spałam u Klaudii, Basia u Anii. Poszłyśmy spac koło 12 bo wiedziałyśmy że musimy jutro wcześnie wstac. 
21 luty 2015.
Wstałyśmy koło 8 i zaczęłyśmy się szykowac do Kazimierza. O 9 coś miałyśmy emke. Jechałyśmy najpierw same, a później dosiadły się do nas Basia z Anią. O 10 byłyśmy już na miejscu. Weszłyśmy do restauracji w hotelu gdzie był Dawid i jadłyśmy śniadanie, przy czym się trochę powygłupiałyśmy. Dawid miał jechac o 10:20, każdy z bandu schodził, tylko nie Dawid. Zszedł dopiero koło 11. Na początku stał ze swoimi ludźmi, a później do nas podszedł i spytał "co tam?" przywitałyśmy się po czym zapytał co oglądamy, miałyśmy włączony filmik z koncertu z Radomia i mówimy mu że jutro na koncercie w Lublinie minie rok. Wziął telefon i zaczął słuchac, w pewnym momencie powiedział cytując haha "Teraz jest lepiej" na co Ania że "No jak dla kogo". Powiedział też że musi iśc zaraz ogarnąc sobie łóżko w busie, no to powiedziałam mu że ktoś mu tam ogarnie a On że "Niee, Oni nie wiedzą jak ja lubię". W tym momencie zaczęły szczekac psy, Dawid sobie przypomniał o Weedy'm i wybiegł na dwór. Wyszłyśmy za Nim, ale nie wiedziałyśmy gdzie poszedł. Stałyśmy niedaleko busa i gadałyśmy. Po jakichś 5 minutach wyszedł i powiedział że mamy wracac do środka bo jest zimno, ale Go nie posłuchałyśmy. Ania spytała Go czy możemy sobie z Nim zrobic zdjęcia, zgodził się i każda z nas zrobiła sobie z Nim zdjęcie. Później jeszcze chwilę pogadaliśmy i Dawid musiał jechac. Poczekałyśmy aż odjadą, a że miałyśmy jeszcze pare minut do emki to poszłyśmy nad Wisłe porobic sobie zdjecia. Później pojechałyśmy do domu, znów się rozdzieliłyśmy, ale tylko na pare minut. Poszłyśmy z Klaudią coś zjeśc u niej i pojechałyśmy do Basi i Ani. Zobiłyśmy plakat, a później się wygłupiałyśmy, brzuch bolał mnie od śmiechu. Koło 19-20 wróciłyśmy z Klaudią do domu i zaczęłyśmy się szykowac. Gdy wszystko miałyśmy już ogarnięte, poszłyśmy spac. 
22 luty 2015. 
No i nadszedł dzień koncertu. Wstałyśmy koło 8 i zaczęłyśmy się ogarniac. Koło 9:30 wyszłyśmy z domu i poszłyśmy się spotkac z dziewczynami, a z nimi pędziłyśmy na pociąg. W pociągu się wygłupiałyśmy jak zawsze haha w ogóle nie czułyśmy tego że zaraz będziemy szalec pod sceną. W Lublinie byłyśmy koło 12, pojechałyśmy pod klub gdzie było już sporo osób, ogarnęłyśmy wszystko i poszłyśmy się najeśc do Plazy. Później wróciłyśmy pod klub. Ogólnie siedzenie tam było ok, bo wiedziałyśmy że wchodzimy wcześniej więc o miejsca nie musimy się bac. Koło 14 przyjechała Drabik, po jakichś 30 minutach dowiedziałam się że mamy 5 minut żeby dojśc do hotelu gdzie jest Dawid. Biegłyśmy jak najszybciej. Jak dotarłyśmy tam to akurat Dawid wychodził z busa. Miał mało czasu więc tylko Go przytuliłam i wróciłyśmy pod klub, gdzie dowiedziałyśmy się że Basia i Ania mogą wejśc z nami wcześniej do klubu, boże tak się ucieszyłam, że będziemy się bawic wszystkie razem w pierwszym rzędzie. Problem był tylko z Drabik, bo była sama a nie mogłyśmy już jej wkręcic. Wiec poszłam na schody gdzie siedziały dziewczyny i poprosiłam Zielonkę, żeby ją zabrała na górę. Wszystko się udało. Gdy już czekałyśmy na wpuszczenie, wszystkie byłyśmy razem. Było pare spin, ale nie zepsuło mi to humoru. Gdy otworzyli drzwi, wbiegłam jako pierwsza. I tak, nasza szóstka była w pierwszym rzędzie. Było idealnie. Po mojej lewej stroni stała Kozdruń, po prawej Drabik, koło Drabik Jędrak, a później Basia z Anią. Cały koncert był idealny. Nigdy nie miałam takiego kontaktu z Dawidem jak był na scenie. Takie momenty które najbardziej mi utkwiły w głowie to jak trzymałam się z Drabik za ręcę a On się na nas popatrzył i uśmiechnął, jak wziął ode mnie plakat, jak napisałam mu na zdjęciu że mamy rok od 1 spotkania to  przeczytał to i się uśmiechnął, złapał mnie tak mocno za rękę, jak było "Przypadek? nie sądzę" to ja krzyknęłam "przypadek? spierdalaj" a On się zaczął śmiac, albo jak na ostatni popatrzył na moją kartkę z akcją i tak stuknął(?)rękoma i tak ciężko wzdychnął.. Ogólnie bardzo dużo razy na mnie patrzył i się uśmechnął. Boże to był zdecydowanie najlepszy koncert. Po koncercie poszłyśmy jeszcze pod hotel, ale było tyle osób że to była jakaś masakra.. Tata Klaudii po nas przyjechał, więc poszłyśmy. Wracałyśmy wszystkie razem, całą drogę się nie odzywałam.. Właściwie to nie wiem czemu. Po powrocie do domu Klaudii, spakowałam wszystkie swoje rzeczy i poszłyśmy się już położyc. Nie chciało mi się spac, więc zaczęłam oglądac wszystkie filmiki które udało mi się nagrac. Zaczęłam tak strasznie płakac, że aż współczuje Klaudii że musiała przy tym byc.. Później odrazu poszłam spac, bo byłam bardzo zmęczona.
23 luty 2015.
Wstałyśmy koło 7 bo ja musiałam ogarniac się na busa, a Jędrak do szkoły. Spakowałam wszystkie swoje rzeczy i poszłyśmy na przystanek. Stojąc tam wiedziałam że to już koniec.. Pożegnałam się z Klaudią i wsiadłam do autobusu. Całą drogę płakałam, wiedziałam że już od jutra będę musiała wrócic do mojego nudnego życia. To chyba tyle. Dziewczyny jeśli to czytacie, chciałabym Wam za wszystko podziękowac.. Spędziłam z Wami najlepszy weekend w moim życiu, jestęście najlepsze. Kocham Was.