poniedziałek, 16 czerwca 2014

#9893tour Lublin.

                                           9.06.2014:) 


Opiszę teraz koncert w Lublinie.
Przyjechałam dzień wcześniej do Ani, do Puław około godziny 11:))
Poszłyśmy na zakupy na koncert jakieś picie, skittlesy dla Dawida i coś do jedzenia:)
Około chyba 17 pojechałyśmy na festyn do miejscowości oddalonej o 15 km (?) nie wiem jak się nazywała haha, zapomniałam.
Ania mnie wyciągnęła na karuzelę łańcuchową, masakra hahaha
Wróciłyśmy około godziny 19, obejrzałyśmy film, horror jakiś straszny i poszłyśmy spać ze swoimi schizami hahaha
No i nadszedł dzień koncertu, wstałyśmy o 5 chyba i zaczęłyśmy się szykować, wyjechałyśmy o 5:55 iw Lublinie byłyśmy koło 7, ale błądziłyśmy trochę bo Ania nie wiedziała że klub jest koło przystanku, beka trochę ahahah
Jak byłyśmy już pod klubem było z 20 osób? No jakoś tak.
Nikogo tam nie znałyśmy, dopiero po jakiejś godzinie zaczęliśmy się wszyscy poznawać było najlepiej.
9 godzin pod klubem, śpiewając,  śmiejąc się, robiąc zdjęcia iiiiiii jedząc pizze ahahha 
ogólnie najlepiej!
O 16 mieli wpuszczać ale było opóźnienie, ponieważ cytując Panią z klubu "Kwiatkowski musi skończyć jeść" hahaha
masakra tyle godzin w słońcu a tu trzeba czekać jeszcze aż Kwiatkowski zje ahahha
O 17 wpuszczali i kto wbiegł pierwszy na górę? No nikt inny jak Parszewska haha
Jak wbiegłam na górę to byłam meega wkurzona bo cały 1 rząd był zajęty, ale jakieś laski mnie przepuściły i stałam w 1 rzędzie, najlepiej
Jakoś o 18:10 zaczął się koncert, piski, płacze i takie tam hahhaha
Może wypiszę teraz takie najważniejsze moje wspomnienia z koncertu:)
No to tak hahah
Włożyłam Dawidowi telefon na scenę, leżał przez całą "Ostatni", wcześniej go nie zauważył..
Jak go podniósł popatrzył na naklejkę na której pisało "Kwiatonator 4ever" popatrzył mi tak głęboko w oczy i powiedział "proszę" odpowiedziałam w stresie "dzięęęki" ahhaha
No i wtedy zaczął się największy ryk, coo? Dawid Kwiatkowski mnie zauważył? Niesamowite uczucie, ryczałam przez całą piosenkę.. A dziewczyny mnie tak bardzo uspokajały, takie kochane:((
Co tam dalej jeszcze.. A!
Wrzosiu podał mi butelkę z wodą Dawida, haha powiedziałam że jak wziął moją maskę to niech teraz mi da wodę, lekki szantaż ale czego sie nie robi dla spełnienia marzeń:)))
Ogólnie Wrzosek jest najlepszy ahahah po koncercie tyylee z Nim gadałam haha:)
No i jeszcze zabrałam Dawidowi ręcznik a On: "Eeej to chyba moje", tak się w niego wtuliłam:(((
Około 20 koncert się skończył, czas pożegnać najgorszy..
Ja, Ania, Jula i Basia poszłyśmy pod hotel, wtedy myślałyśmy że to tam jest Dawid, dopóki ochroniarz nie wyszedł, spytałyśmy Go czy jest tam Dawid, poszedł sprawdzić i nie było..
Byłyśmy załamane.. No ale cóż..
Jak wróciłyśmy do Puław, poszłyśmy z Anią do sklepu, a późnieeej spać..
Ten dzień był taki niesamowity, poznałam tyle ludzi za którymi tak bardzo tęsknie.. Chciałabym go jeszcze raz..
Teraz czekam na Kielce (18lipiec) i Ostrowiec (26lipiec), tak długo sie starałam o te Kielce aż w końcu są:((
A wczoraj zostały ogłoszone wyniki na vipa w Kielcach..
WYGRAAAAAAAAAAAŁAM!!!!! ♥ ♥
Nie dochodzi to jeszcze do mnie, pewnie jak już tam będę stała to dopiero ogarnę co się dzieje haha:)
To chyba tyle, na dole parę zdjęć z koncertu:))
Trochę spod klubu a trochę które robiłam Dawidowi, jakośc powala, haha:))









a tu parę jeszcze z pobytu u Górzyńskiej, haha ♥

                                    





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz